Rewolucja sztuki


Luigi Russolo: manifest futurystyczny „Sztuka hałasów” (fragmenty) 11 marca 1913
wtorek, Wrzesień 11, 2007, 8:37 pm
Filed under: Futuryzm, Manifesty, Muzyka

SZTUKA HAŁASÓW

[…] Życie przeszłości było ciszą. Dopiero w wieku dziewiętnastym wraz z wynalezieniem maszyn narodził się hałas. Dziś hałas triumfuje i panuje suwerennie nad wrażliwością ludzi.
W ciągu licznych stuleci życie przebiegało w ciszy lub co najwyżej w tonacjach przytłumionych. I najbardziej głośne szmery nie były ani intensywne, ani długotrwałe czy urozmaicone. Albowiem z wyjątkiem rzadkich trzęsień ziemi, huraganów, burz, lawin i wodospadów natura milczała.
Ów niedostatek szmerów powodował, że pierwsze tony, jakie człowiek potrafił wydobyć z wydrążonej trzciny czy napiętego sznura wprawiały go w zdumienie jako zjawisko nowe i godne podziwu. Ludy prymitywne przypisywały dźwiękowi pochodzenie boskie; uchodził on za święty i był zastrzeżony dla kapłanów, którzy posługiwali się nim dla otoczenia rytuałów tym większą tajemniczością• Tak narodziło się pojęcie dźwięku jako rzeczy odrębnej, różniącej się od życia i od niego niezależnej. Wyłoniła się z tego muzyka, stanowiąc świat fantastyczny, nieskazitelny i święty, który znajduje się ponad światem rzeczywistym. Łatwo jest więc zrozumieć, że tego rodzaju hieratyczna atmosfera musiała z konieczności opóźnić rozwój muzyki, którą też wyprzedziły inne rodzaje twórczości. […] Współczesna muzyka staje się coraz bardziej skomplikowana.
Poszukuje takich zestawień dźwięków, które brzmią dla ucha bardzo dysonansowo, obco i cierpko. I zbliża się coraz bardziej do muzyki dźwięko-szmeru.
Ta ewolucja twórczości muzycznej przebiega równolegle do ilościowego przyrostu maszyn, które wszędzie uczestniczą w pracy człowieka. I nie tylko w hałaśliwej atmosferze wielkich miast, lecz również na wsi, do wczoraj jeszcze całkiem spokojnej, maszyna zdążyła już wytworzyć tak wielką ilość rozmaitych szmerów, że czysty dźwięk, z natury swej skromny i monotonny, nie wywołuje już żadnej emocji.
W celu pobudzenia i podekscytowania naszej wrażliwości, muzyka rozwinęła się, poszukując znacznie bardziej skomplikowanej polifonii i znacznie większego urozmaicenia tembru czyli kolorytu instrumentów, posłużyła się skomplikowanymi następstwami akordów dysonansowych, przygotowując w ten sposób narodziny szmeru muzycznego. […] Przemierzając miasto z uchem bardziej niż okiem uważnym, będziemy mogli z przyjemnością uchwycić szum zasysanej wody, powietrza lub gazu w rurach metalowych, terkot motorów, które niewątpliwie drżą i oddychają jak zwierzęta, klapanie wentyli, przesuwy tłoków, zgrzyt pił mechanicznych, podskoki wozów tramwajowych na szynach, trzaskanie z bata i trzepotanie zasłon lub flag. […] Owe tak różnorodne szmery zamierzamy wzajemnie zestroić i harmonicznie uporządkować. A zestrojenie szmerów bynajmniej nie oznacza wyeliminowania z nich nieregularnego taktu, intensywności ruchów i wibracyj, lecz stanowi po prostu nadanie określonego stopnia i tonu wibracjom najmocniejszym i dominującym. Szmer różni się od dźwięku tym mianowicie, że drgania, które go wywołują są – zarówno pod względem taktu jak i siły zagmatwane i nieregularne. Każdy szmer posiada jeden ton, a niekiedy nawet akord, który dominuje nad całokształtem jego nieregularnych drgań. Ten dominujący, charakterystyczny ton umożliwia praktyczne zestrojenie szmeru, nadanie mu nie tylko jednego jedynego tonu, lecz również pewnego urozmaicenia bez szkody dla jego specyficznej odrębności, to znaczy charakterystycznego dlań kolorytu. W ten sposób pewne szmery dające się otrzymywać dzięki ruchowi obrotowemu mogą nam dostarczyć całej wznoszącej się lub opadającej skali w zależności od orkiestry futurystycznej, której szmery wkrótce będziemy uzyskiwać w sposób mechaniczny.
1. huki, grzmoty, pękania, klapnięcia, łoskoty, ryki;
2. świsty, syki, sapania;
3. szeptania, mamroty, brzęczenia, chrząkania, bulgotania;
4. trzeszczenia, skrzypienia, szurania, skrobania, tupania, tarcia;
5. szmery powstające wskutek uderzenia w metal, drewno, skórę, kamień, terakotę itd.;
6. glosy zwierząt i ludzi: wołania, krzyki, jęki, ryczenia, skowyty, śmiechy, rzężenia, szlochy.
W zestawieniu tym podano charakterystyczne szmery podstawowe; wszystkie inne stanowią tylko ich połączenia i kombinacje. Ruchy rytmiczne szmeru są nieskończone. I podobnie jak w tonie, dominuje tu jeden rytm, ale wokół niego dają się wyraźnie słyszeć liczne rytmy wtórne. […]

11 marca 1913

Luigi Russolo


2 komentarzy so far
Dodaj komentarz

Przyznam, że dość skomplikowane to tłumaczenie.

Komentarz - autor: Talmare

[…] i babć.  A nawet pradziadków i prababcie. I taką postacią napewno jest pan Luigi Russolo.  Tutaj można nawet znależć niepełne tłumaczenie. JAk dla mnie cały manifest można uprościć do […]

Pingback - autor: Dzieła milowe sound artu – Intonarumori « Metastaseis




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s



%d bloggers like this: